ojcostwo

W Czechach na nartach

dodane: 2009-02-24 23:12:26 ostatnia zmiana: 2009-02-24 23:14:22
Niedawno byliśmy całą rodzina w Czechach na nartach. No właściwie to na nartach, deskach i saneczkach, ale to już szczegół... Misiu podróż zniósł bardzo dobrze i ogólnie bardzo mu się podobało. Mieszkaliśmy w ładnym pensjonaciku, gdzie Michu wciąż szalał i nie obyło się bez licznych upadków. Jak widać na zdjęciu pobyt od razu rozpoczął od telefonu do babci. Co prawda nie był to telefon lecz domofon, ale jemu to nie przeszkadzało :) Podczas gdy my jeździliśmy z "górki na pazurki" nasz Niedźwiadek dawał się wozić na saneczkach, tu też nie obyło się bez upadków. Nie wiem jak można spaść z ciągniętych saneczek, ale on jakoś to potrafił :)
Lekko poobijani ale w dobrych humorach wróciliśmy do domu, z postanowieniem, że jeszcze tam kiedyś wrócimy, bo okolica jest naprawdę bardzo ładna.










komentarze 

Szlafroczek

dodane: 2009-02-17 11:54:07 ostatnia zmiana: 2009-02-17 11:55:17
Ten szlafroczek wpadł nam w oko w Grecji. Renatka od razu chciała go kupić Misiowi. Fakt, że miała rację - wygląda w nim rozkosznie :)


komentarze 

Przymierzamy czapki

dodane: 2009-02-10 19:41:52 ostatnia zmiana: 2009-02-10 19:49:30
Miś bardzo ładnie wygląda w czapkach. Ma ich dość dużo. I to różnych maści: zimowe, z daszkiem i inne cuda. Ostatnio na zakupach przymierzaliśmy się do nowych czapeczek. Niestety, doszliśmy do wniosku, że czapki z daszkiem nie kupimy, bo nie wiemy jaki rozmiar będzie miał w sezonie wiosna/lato. Ale przynajmniej poprzymierzaliśmy trochę.
Dodam, aby być sprawiedliwym, że wszystkie dzieci ładnie wyglądają w czapeczkach :)







komentarze 

Remonty i przeprowadzki

dodane: 2009-02-01 22:52:16 ostatnia zmiana: 2009-02-01 22:59:41
Oczywiście remonty przeprowadzki to tylko wymówka, dla której zapuściłem się w prowadzeniu bloga. Ale miło poinformować, że mamy to już za sobą. Choć czasem wychodzą nam nagle niedoróbki i pośpiech w jaki wszystko robiliśmy. Ot, choćby dziś musieliśmy dodatkowo uszczelniać brodzik, bo coś tam sobie ciekło... Nieważne.
Ważne natomiast, że Misiu bardzo szybko się zaaklimatyzował w nowym mieszkaniu. Jest dużo większe, przytulniejsze, więc stwarza znakomite warunki do zabawy.
Tu zamieszczam parę zdjęć ze Świąt Bożego Narodzenia - już w nowym mieszkanku.








komentarze 

Mikołajki

dodane: 2008-12-09 00:14:19 ostatnia zmiana: 2008-12-09 00:14:19
Znów dawno nie pisałem, ale remont i przeprowadzka pochłonęły nas bez reszty. W sobotę 6. grudnia odwiedził nas tajemniczy Mikołajek. Wszelkie podobieństwo do naszego Misiaczka przypadkowe :)




komentarze 

Spacer w Parku Róż

dodane: 2008-11-13 20:52:22 ostatnia zmiana: 2008-11-13 20:52:22
Jakiś czas temu, korzystając z ostatnich dni pięknej jesiennej pogody, Renatka wraz z Misiem udali się do gorzowskiego Parku Róż na spacer. W spacerze towarzyszyła jej koleżanka Monika ze swoim synkiem - też Michałkiem. A oto co zarejstrował aparat swoim okiem:








komentarze 

Nastają chłody

dodane: 2008-10-22 21:54:22 ostatnia zmiana: 2008-10-22 22:03:15
Wraz z końcem września zaczęły gościć u nas chłody. Trzeba było sprawić Misiowi trochę cieplejszych ubranek. Bo tamte z zeszłego roku... cóż, hmm... za malutkie. A więc poszły karty płatnicze w ruch i stworzyły ładne ciepłe bluzeczki, buciki, dresiki, czapeczki, kurteczki - słowem co tylko tam było trzeba. Przy okazji przypomniałem sobie, że dobre buciki dla dziecka kosztują w granicach 120 zł :)
Ale za to efekt widać na zdjęciach - śliczny eskimosek. Zdjęcia podczas ubierania oraz wyprawy do Tesco. W sklepie Miś najpierw  dopadł osiołka a później próbował dopaść nos klauna :)












komentarze 

Zdjęcia z Rodos

dodane: 2008-09-29 17:57:53 ostatnia zmiana: 2008-09-29 18:05:47
Parę zdjęć z wakacji na Rodos :)


















































komentarze 

Powrót z wakacji

dodane: 2008-09-16 13:57:02 ostatnia zmiana: 2008-09-16 14:14:52

Wróciliśmy z wakacji. Dawno nie pisałem nic w blogu, ale to m.in. z tego właśnie powodu. Najpierw przygotowania i pobyt, a później próba odrobienia zaległości w pracy, które się nawarstwiły podczas mojej nieobecności. Od wczoraj dopiero mam czas dla siebie i mogę spokojnie usiąść do pisania.
Powiem tylko, że byliśmy na Rodos prawie całą rodziną, było świetnie, wszystkim się bardzo podobało. Najmniej cieszyłem się chyba z tego ja, ponieważ wciąż martwiłem się co tam w pracy. Ta praca mnie zabija psychicznie...
Ale dość o mnie, lepiej coś o Misiu... A więc Miś znosił upały całkiem dobrze. Moczył się wciąż w hotelowym basenie lub w morzu. Trzeba przyznać, że dbaliśmy o niego i dmuchaliśmy na zimne. I tu mała rada dla rodziców w podobnej sytuacji: konieczne przy takim wyjeździe jest wodoodporne mleczko do opalania dla dzieci z filtrem UV min. 25, mleczko regenerujące po opalaniu oraz parasolka z filtrem UV. No i oczywiście należy to bezustannie stosować :)

Zdjęcia z wakacji ukażą się wkrótce. Mamy je w domu. Teraz zamieszczę kilka zdjęć z Rodos. Jednym zdaniem o Rodos można powiedzieć, że to górzysta grecka wyspa u wybrzeży Turcji. Pełna słońca, plaż i zabawy :)






komentarze 

Kilka zdjęć

dodane: 2008-08-12 17:29:48 ostatnia zmiana: 2008-08-16 13:57:25
Umieszczam tu kilka zdjęć, które nie załapały się przy okazji żadnego tematu, a podobaja mi się na tyle żeby ich nie opuścić. Szczególnie to pierwsze mnie rozbraja, gdzie Miś zjada pasek ocen Adriana, żeby uratować braciszkowi skórę. Widać, że rodzeństwo już teraz może na niego liczyć. Zdjęcia są z różnych okresów życia Miśka.












komentarze 

Upały i cień

dodane: 2008-08-11 14:15:38 ostatnia zmiana: 2008-08-11 14:42:08
Kilka dni temu przeżywaliśmy falę upałów. Prawdopodobnie jeszcze powrócą. Miś w tym czasie dużo pił (żłopał) i chętnie się bawił w zacienionym i przewiewnym miejscu. Na przykład z mamusią na balkonie.



Albo z tatusiem pod drzewkiem na działce:


komentarze 

W parku na spacerku

dodane: 2008-08-10 14:11:12 ostatnia zmiana: 2008-08-10 14:13:37
Ostatnio, korzystając z ładnej pogody poszliśmy z Misiem na spacerek do Parku Róż. Oto kilka zdjęć z tej wyprawy. Widać, że Miś przepada za chuśtawkami. Przepada też za skórkami od chleba, bo zamiast karmić kaczki - sam zjada :)






komentarze 

Zdjęcia w brzuszku

dodane: 2008-08-08 19:18:22 ostatnia zmiana: 2008-08-08 19:20:45
Misiu ma bardzo dużo pamiątkowych zdjęć w brzuszku. Kiedy Renatka była w ciąży, za każdym razem gdy była na kontrolnej wizycie u ginekologa, prosiła o wydruki. Wierzcie mi, naprawdę warto je zachować. To niesamowita pamiątka!
Tu na zdjęciu Misiu ma ok. 1 cm i wygląda jak malutka fasolka:



A tu  jest już ośmiocentymetrowym "olbrzymem":




komentarze 

Pierwsze kupki na nocniczku

dodane: 2008-08-03 22:12:14 ostatnia zmiana: 2008-08-03 22:13:10
No właśnie mamy już pierwsze kupki na nocniczku za sobą. Wiadomo, że nie robi ich regularnie, ale kupiliśmy mu nocniczek, żeby się przyzwyczajał. Jak nie chce siadać, to go nie zmuszamy, żeby go nie zrazić. Ale zazwyczaj chętnie siada, to dla niego nowa zabawa :) Nie znaczy, że Miś prosi na nocnik, ale jako rodzice dobrze go znamy, najczęściej wystarczy jego wyraz twarzy, żeby zorientować się, że zaczyna robić kupkę. Wtedy szybciutko i na nocniczek...


komentarze 

Przygotowanie do rodzicielstwa

dodane: 2008-07-23 14:26:28 ostatnia zmiana: 2008-07-23 14:28:55
Ostatnio dostałem od mojej przyjaciółki Marzenki  J. zabawny tekst o przygotowaniu do rodzicielstwa. Trochę tendencyjny, ale fajny. Oto on:
===========================================================

Test dla przyszłych rodziców opracowany przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej

Dla tych potencjalnych ku przestrodze, a dla faktycznych w celu
weryfikacji rzeczywistości. Zapomnij o poradnikach na temat wychowania dzieci i przestań bujać w obłokach! Oto dziesięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy, by zostać dobrym rodzicem.

1. Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i
przymocuj sobie na brzuchu worek z grochem. Noś go przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij z worka 10% grochu.
Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki,
wyłóż całą zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź
do supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była co miesiąc przelewana bezpośrednio na konto sklepu.

2. Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce: chodź po pokoju od
17:00 do 22:00 nosząc mokry tobołek o wadze ok. 5 kg. O 22:00 odłóż
tobołek, nastaw budzik na północ i idź spać. O północy wstań i chodź po
pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej. Nastaw budzik na 3:00 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o drugiej i weź coś do picia. Wróć do łóżka o 2:45. Wstań o trzeciej, gdy zadzwoni budzik. Przy zgaszonym świetle śpiewaj piosenki do godz. 4:00. Ustaw budzik na 5:00. Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez pięć lat i sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia.

3. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki
pingpongowej. Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę
wodnistej papki i za pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do
wnętrza bujającego się melona, udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmić roczne
niemowlę. Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy.

4. Ubieranie maluchów nie jest wcale takie trudne. Kup ośmiornicę i
siatkową torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię nie wystawało. Czas przeznaczony na to zadanie: całe przedpołudnie.

5. Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście metrów. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj się, by dokładnie obejrzeć każdy niedopałek na chodniku, każdą gumę do żucia, każdy papierek i każdego martwego owada. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.

6. Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina
dziecko w wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego celu dorosły
kozioł. Jeśli chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę, zrób zakupy na cały tydzień. Zapłać za wszystko, co kozły zjadły lub zniszczyły.

7. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, że podczas kąpieli śpiewasz "Ja jestem pan tik_tak", jesteś już gotów, by zostać rodzicem.

8. Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.

9. Pamiętaj, że Twoje dziecko najchętniej "robi" podczas zmiany pieluch, a
już wprost pasjami, gdy jest całkowicie niezabezpieczone, a Ty właśnie stoisz na trasie "strzału".

10. Zanim dorobisz się potomstwa, poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci.
Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że
nie uczą swoich pociech dyscypliny i pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają
nauczyć je dobrych manier i zachowania przy stole. Naciesz się tym okresem. Nigdy później nie będziesz już takim ekspertem w wychowywaniu dzieci.

komentarze 
 
1 2 3 4 5 6

Blogi
x