W Czechach na nartach
Lekko poobijani ale w dobrych humorach wróciliśmy do domu, z postanowieniem, że jeszcze tam kiedyś wrócimy, bo okolica jest naprawdę bardzo ładna.





Szlafroczek

Przymierzamy czapki
Dodam, aby być sprawiedliwym, że wszystkie dzieci ładnie wyglądają w czapeczkach :)



Remonty i przeprowadzki
Ważne natomiast, że Misiu bardzo szybko się zaaklimatyzował w nowym mieszkaniu. Jest dużo większe, przytulniejsze, więc stwarza znakomite warunki do zabawy.
Tu zamieszczam parę zdjęć ze Świąt Bożego Narodzenia - już w nowym mieszkanku.






Spacer w Parku Róż
Nastają chłody
Ale za to efekt widać na zdjęciach - śliczny eskimosek. Zdjęcia podczas ubierania oraz wyprawy do Tesco. W sklepie Miś najpierw dopadł osiołka a później próbował dopaść nos klauna :)





Zdjęcia z Rodos
























Powrót z wakacji
Wróciliśmy z wakacji. Dawno nie pisałem nic w blogu, ale to m.in. z tego właśnie powodu. Najpierw przygotowania i pobyt, a później próba odrobienia zaległości w pracy, które się nawarstwiły podczas mojej nieobecności. Od wczoraj dopiero mam czas dla siebie i mogę spokojnie usiąść do pisania.
Powiem tylko, że byliśmy na Rodos prawie całą rodziną, było świetnie, wszystkim się bardzo podobało. Najmniej cieszyłem się chyba z tego ja, ponieważ wciąż martwiłem się co tam w pracy. Ta praca mnie zabija psychicznie...
Ale dość o mnie, lepiej coś o Misiu... A więc Miś znosił upały całkiem dobrze. Moczył się wciąż w hotelowym basenie lub w morzu. Trzeba przyznać, że dbaliśmy o niego i dmuchaliśmy na zimne. I tu mała rada dla rodziców w podobnej sytuacji: konieczne przy takim wyjeździe jest wodoodporne mleczko do opalania dla dzieci z filtrem UV min. 25, mleczko regenerujące po opalaniu oraz parasolka z filtrem UV. No i oczywiście należy to bezustannie stosować :)
Zdjęcia z wakacji ukażą się wkrótce. Mamy je w domu. Teraz zamieszczę kilka zdjęć z Rodos. Jednym zdaniem o Rodos można powiedzieć, że to górzysta grecka wyspa u wybrzeży Turcji. Pełna słońca, plaż i zabawy :)


Kilka zdjęć





Upały i cień

Albo z tatusiem pod drzewkiem na działce:

W parku na spacerku



Zdjęcia w brzuszku
Tu na zdjęciu Misiu ma ok. 1 cm i wygląda jak malutka fasolka:

A tu jest już ośmiocentymetrowym "olbrzymem":

Pierwsze kupki na nocniczku

Przygotowanie do rodzicielstwa
===========================================================
Test dla przyszłych rodziców opracowany przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej
Dla tych potencjalnych ku przestrodze, a dla faktycznych w celu
weryfikacji rzeczywistości. Zapomnij o poradnikach na temat wychowania dzieci i przestań bujać w obłokach! Oto dziesięć sposobów na sprawdzenie, czy jesteś już gotowy, by zostać dobrym rodzicem.
1. Kobiety: aby przygotować się do macierzyństwa: włóż szlafrok i
przymocuj sobie na brzuchu worek z grochem. Noś go przez 9 miesięcy. Po tym czasie wyjmij z worka 10% grochu.
Mężczyźni: aby przygotować się do ojcostwa, pójdź do najbliższej apteki,
wyłóż całą zawartość portfela na ladę i oddaj aptekarzowi. Następnie pójdź
do supermarketu i załatw, by cała Twoja pensja była co miesiąc przelewana bezpośrednio na konto sklepu.
2. Aby przekonać się, jak będą wyglądały Twoje noce: chodź po pokoju od
17:00 do 22:00 nosząc mokry tobołek o wadze ok. 5 kg. O 22:00 odłóż
tobołek, nastaw budzik na północ i idź spać. O północy wstań i chodź po
pokoju z tobołkiem na rękach do godziny pierwszej. Nastaw budzik na 3:00 rano. Ponieważ nie możesz zasnąć, wstań o drugiej i weź coś do picia. Wróć do łóżka o 2:45. Wstań o trzeciej, gdy zadzwoni budzik. Przy zgaszonym świetle śpiewaj piosenki do godz. 4:00. Ustaw budzik na 5:00. Wstań. Zrób śniadanie. Postępuj tak przez pięć lat i sprawiaj wrażenie zadowolonego z życia.
3. Wydrąż melon, robiąc mu z boku mały otwór o średnicy piłeczki
pingpongowej. Zawieś go na sznurku u sufitu i rozbujaj. Weź miseczkę
wodnistej papki i za pomocą łyżeczki spróbuj przełożyć jej połowę do
wnętrza bujającego się melona, udając przy tym, że jesteś samolotem. Drugą połowę papki wylej sobie na kolana. Jesteś już gotów karmić roczne
niemowlę. Aby przygotować się na karmienie raczkującego dziecka, rozsmaruj dżem na kanapie i wszystkich zasłonach. Ukryj paluszek rybny za szafą i zostaw go tam na parę miesięcy.
4. Ubieranie maluchów nie jest wcale takie trudne. Kup ośmiornicę i
siatkową torbę. Spróbuj włożyć ośmiornicę do torby tak, by żadne jej ramię nie wystawało. Czas przeznaczony na to zadanie: całe przedpołudnie.
5. Przygotuj się do wyjścia rano z domu. Czekaj pół godziny przed drzwiami do ubikacji. Wyjdź z domu. Wróć. Wyjdź ponownie. Wróć. Wyjdź i odejdź kilkanaście metrów. Wróć. Wyjdź i oddalaj się bardzo powoli. Po drodze zatrzymuj się, by dokładnie obejrzeć każdy niedopałek na chodniku, każdą gumę do żucia, każdy papierek i każdego martwego owada. Wróć pod dom. Krzycz głośno, że masz już tego dosyć, aż sąsiedzi staną w oknach i z zaciekawieniem zaczną się na Ciebie gapić. Teraz jesteś już gotów, by zabrać swojego malucha na spacer.
6. Pójdź do supermarketu, zabierając ze sobą cokolwiek, co przypomina
dziecko w wieku przedszkolnym. Najlepiej nadaje się do tego celu dorosły
kozioł. Jeśli chciałbyś mieć więcej niż jedno dziecko, weź ze sobą kilka kozłów. Nie spuszczając ich z oczu ani na chwilę, zrób zakupy na cały tydzień. Zapłać za wszystko, co kozły zjadły lub zniszczyły.
7. Naucz się na pamięć imion bohaterów dobranocek. Kiedy zorientujesz się, że podczas kąpieli śpiewasz "Ja jestem pan tik_tak", jesteś już gotów, by zostać rodzicem.
8. Pamiętaj, aby wszystko to, co mówisz, powtarzać przynajmniej pięć razy.
9. Pamiętaj, że Twoje dziecko najchętniej "robi" podczas zmiany pieluch, a
już wprost pasjami, gdy jest całkowicie niezabezpieczone, a Ty właśnie stoisz na trasie "strzału".
10. Zanim dorobisz się potomstwa, poszukaj ludzi, którzy mają już dzieci.
Krytykuj ich bezustannie za brak konsekwencji i cierpliwości, za to, że
nie uczą swoich pociech dyscypliny i pozwalają im na wszystko. Doradzaj im bez przerwy, co powinni zrobić, by dzieci wcześniej szły spać, jak mają
nauczyć je dobrych manier i zachowania przy stole. Naciesz się tym okresem. Nigdy później nie będziesz już takim ekspertem w wychowywaniu dzieci.
